Dumb Lotto
środa, 11.02.2009, 19:35
Znalazłem stronę, reklamującą pewien program do zwiększania szans gry w gry liczbowe Lotto. Fragment opisu programu:
Należy zdać sobie sprawę, że statystyczny rozkład losowanych liczb jest identyczny jedynie w dłuższym okresie czasu. Analiza wyników losowań z kilku ostatnich dni lub tygodni pokazuje, że pewne kulki wypadają częściej od innych. Ponadto niektórym liczbom, ponieważ nie były przez dłuższy czas losowane, można przypisać większe prawdopodobieństwo wytypowania przez maszyny losujące. SmartLotto to autorski program efektywnie wykorzystujący tą prawidłowość. Istotą systemu jest wielopoziomowa analiza matematyczno-statystyczna. Na tej podstawie aplikacja wskazuje kulki o wysokich możliwościach wylosowania.
Ten krótki fragment zawiera dwa oczywiste nadużycia, które w moim odczuciu od razu dyskwalifikują go jako wprowadzający w błąd. Rażącym nadużyciem jest powiązanie skuteczności programu z faktem, że w krótkim okresie czasu rozkład losowanych liczb nie jest równomierny. Nie widzę absolutnie żadnego związku pomiędzy losowaniami z przeszłości, a przewidywaniem wyników w kolejnych losowaniach – to oznacza, że nawet jeśli jakaś liczba padała częściej w ostatnim okresie, to nie można na tej podstawie stwierdzić, że padnie w następnym losowaniu. Drugim – jeszcze poważniejszym nadużyciem – jest stwierdzenie, że liczby, które nie były dawno losowane mają większe prawdopodobieństwo wypadnięcia. Jest to matematyczna bzdura, każde losowanie jest niezależne, i tylko przypadkiem można nazwać to, że liczba X nie padła od Y losowań. Nie daje to podstaw do przyjęcia, że ma ona jakkolwiek większe szanse wypadnięcia niż liczba Z, która padła ostatnio.
Firmę, która tak reklamuje swój program omijałbym szerokim łukiem.
Na temat gry w Dużego Lotka napisałem artykuł, którego lekturę serdecznie polecam:
http://www.otorowski.com/download/Podatek_od_ludzi_slabych_w_matematyce.pdf
P.S. Ciekawostką nazwałbym fakt zwrotu pieniędzy w przypadku braku efektów działania programu. Otóż, jeśli w ciągu trzech miesięcy stopa zwrotu z inwestycji wyniesie mniej niż 50% (czyli wygrane będą stanowić mniej niż 150% zainwestowanej kwoty) wówczas producent programu zwraca pieniądze za program. Jednakże w dokumencie, zwanym “licencją” nadmienione jest, że aby być uprawnionym do otrzymania zwrotu pieniędzy należy grać w każdym losowaniu (3 razy w tygodniu) dokładnie tymi liczbami, jakie wskazał program, w okresie 3 miesięcy od daty kupna programu. I tutaj zaczynają się schody. Po pierwsze, trzeba grać już przy pierwszej okazji, jaka nadarza się od kupna programu, a grać trzeba ciągle przez następne trzy miesiące. Jedynym sposobem na udowodnienie, że grało się przez ten okres ciągle (i to wg. sugestii programu) jest oczywiście przedstawienie oryginalnych kuponów, wydrukowanych na drukarce w kolekturze. Pierwszy problem jest więc natury logistycznej – istnieje konieczność kolekcjonowania zbędnych papierków (a po 3 miesiącach zbierze się ich nie mniej niż 39). Problem numer 2: przy odbieraniu nagrody pieniężnej, kolektura wydaje pieniądze, ale odbiera kupon. Jeśli więc w tym okresie zrealizujemy którąkolwiek z wygranych – możliwość reklamacji przepada. Jeśli na przykład trafiliśmy trójkę i zdecydujemy się ją wypłacić, to kupon zabierze kolektura, a my nie będziemy w stanie udowodnić gry wg. sugestii programu. Ktoś by powiedział, że można zbierać kupony przez 3 miesiące, a gdy nagroda w wysokości 150% wartości nie padnie, to wówczas wystąpić o reklamację. Zgodnie z regulaminem Dużego Lotka (paragraf 22) na odebranie nagród są jedynie 2 miesiące – oznacza to, że czekanie z kuponami na reklamację niemal na pewno wykluczy możliwość odebrania nagród, które w tym okresie udało się wygrać.
W Dużym Lotku raz na 56 zakładów pada “trójka”. Grając jeden zakład na losowanie, w ciągu trzech miesięcy zagralibyśmy ok. 40 razy. Wartością oczekiwaną łącznej wygranej w ciągu tych trzech miesięcy będzie liczba nieco mniejsza niż 16zł (stawka za trafienie stopnia IV). O ile więc warunki reklamacji wydają się korzystne dla klienta, o tyle konieczne do spełnienia formalności (kolekcjonowanie kuponów i brak możliwości wypłat ewentualnych wygranych w tym czasie) są kruczkami, które skutecznie powinny niwelować ryzyko reklamacji do zera.
poniedziałek, 23.02.2009, 00:59:10
przeciez mozna zrobic ksero kuponu :|
wtorek, 24.02.2009, 23:08:25
Ksero kuponu nie jest dowodem w kolekturze, podejrzewam, że niesie równie marną wartość dowodową i w tym przypadku ze względu na możliwość łatwego “podrasowania” liczb na komputerze.