Coming soon: IV Rzeczpospolita – Reaktywacja
czwartek, 18.10.2007, 15:29
Zamieszczam trailer sequela IV Rzeczpospolitej:
Jak to u nas ze swobodą gospodarczą bywa…
środa, 17.10.2007, 17:18
Znalazłem linka, przedstawiającego ranking państw wg stopnia swobody gospodarczej. Można go znaleźć pod tym adresem:
http://www.heritage.org/research/features/index/countries.cfm
Co nie dziwi nikogo poza Kaczyńskimi, Polska okazuje się być – wg rankingu – mało przyjazna i swobodna, podczas gdy Irlandia jest na 7. miejscu, wysoko oczywiście są również Stany Zjednoczone (4. miejsce) i Wielka Brytania (6. miejsce). Polska przegrywa z tymi państwami sromotnie, i obecnie znajduje się na 87. miejscu. A, i bym zapomniał – wyprzedzają nas takie tuzy jak Senegal, Sri Lanka, Kazachstan czy Nikaragua. Spośród państw europejskich, na 41 sklasyfikowanych krajów Polska zajmuje mało prestiżowe 35. miejsce (!!!). Ale propaganda w Polsce trwa w najlepsze…
Ogłoszenia niepłatne
środa, 17.10.2007, 16:48
Niedzielne przyspieszone wybory parlamentarne tuż tuż, z tej okazji dwa ciekawe filmiki, które od jakiegoś czasu można obejrzeć w sieci:
Pierwszy zachęca do głosowania w wyborach…
… a drugi to pomysłowo zrobiony filmik, promujący Platformę Obywatelską – można go obejrzeć w dziale MULTIMEDIA na stronie Platformy.
P.S. Dosłownie przed chwilą trafiłem na jeszcze jeden filmik, pokazujący, jak Kaczyński radzi sobie ze słuchawką :) http://pl.youtube.com/watch?v=EDDKXIWlIEY
Zaległy wpis
środa, 17.10.2007, 11:46
Dawno nie pisałem ostatnio, mało czasu strasznie miałem. W zeszłym tygodniu odbył się kurs intensywny (pięć zajęć po kilka godzin) z przedmiotu Technology, Values and Society. Głównym punktem programu było rozwiązanie case’a, przygotowanie prezentacji i opracowania oraz zaprezentowanie wyników pracy na forum słuchaczy. Na zrobienie tych wszystkich rzeczy były 3 dni. Zadanie rozwiązywało się w grupach, do których zostaliśmy przydzieleni na podstawie kolejności na liście obecności – Sławek i Michał, jako że mają nazwiska zaczynające się na B i A byli w jednej grupie, ja zaś skończyłem w grupie numer 5, w której byłem rodzynkiem – oprócz mnie były dwie dziewczyny z Francji, jedna z Rosji i jedna z Austrii.
OMG – nigdy więcej takiej współpracy. Dziewczyny nie wykazywały żadnej ochoty do twórczej inwencji, wymyślenia czy też zainspirowania lub w ostateczności zaimprowizowania czegokolwiek. Skończyło się więc tak, że każdej z nich musieliśmy razem opracować tekst do mówienia, koncepcję prezentacji wybraliśmy demokratycznie spośród jednej dostępnej (mojej), prezentację w Power Poincie zrobiłem natomiast sam. Cóż, byłem pewien, że skoro się za bardzo nie wysiliły w myśleniu nad tekstem i rozwiązaniem to chociaż nauczą się tego, co zostało im podsunięte pod nos. A gdzie tam! Ta, która rozpoczynała prezentację czytała z kartki tak, jakby pierwszy raz ten tekst na oczy widziała. Na szczęście Marie (z którą w trakcie prezentacji prowadziłem dyskusję na temat możliwych opcji) była w miarę przygotowana – miała kartkę, ale nie było to aż tak chamskie czytanie, i nawet część mówiła z pamięci. Ja z siebie robiłem głupka jak zwykle, improwizując różnymi frazesami typu: “This is not a choice between good or bad solution. This is the choice between bad, and worse solution”, albo “It is like Poker – you can win in short-run, but in long-run you can loose everything or even more”. Bzdury pseudofilozoficzne, ale zrobione celowo, bo prowadzący miał zdaje się na tym punkcie bzika. Efekt w postaci oceny poznamy nie wiadomo kiedy, ważne jest, że 40% oceny końcowej stanowi ocena z case’a (dlatego tak mi na nim zależało).
W sobotę poszliśmy na “mecz” tutejszej drużyny piłkarskiej Rakkuunat. Bilety na mecze piłkarskie nie są oznaczone datą spotkania – mając bilet można pójść na dowolny termin. Niestety, przekazana nam została nieprawidłowa data spotkania (GMT – 1 dzień), więc zastaliśmy pusty stadion. W ramach zadośćuczynienia sobie (zimnica straszna!) poszliśmy na piwo do Sporting Pubu. Parę zdjęć z soboty znajduje się w galerii:
Od soboty prowadzę intensywne prace nad zmontowaniem kolejnego numeru wydziałowej gazetki “Wykładnik” (premiera numeru listopadowego – jak sama nazwa mówi – wkrótce). W międzyczasie staram się zrobić coś na pracę zaliczeniową z Services Marketing and Management, ale idzie to jak po grudach – zero inwencji.
Szykuje się wyjazdowy miesiąc. Najpierw w piątek jedziemy pozwiedzać stolicę Estonii – Tallin, zahaczając w niedziele o Helsinki, w których chcemy zagłosować. Szacowany koszt takiej wycieczki: ok 150€. Potem, pierwszego listopada jedziemy z grupą zorganizowaną do Sankt Petersburga na 4 dni. To jest dopiero kasochłonne – cena wycieczki, w którą wchodzi: zakwaterowanie, przejazd, śniadania, visa i wycieczka z przewodnikiem po mieście to 210€. Do tego 50€ za wstęp na inne atrakcje, plus ileś tam na jedzonko i inne rzeczy = spłukanie :)
Z ostatniej chwili – wczoraj odkryłem, że spóźniłem się o pół godziny z rejestracją przez internet na egzamin z Technology, Values and Society, więc aby się zarejestrować będę musiał teraz zapłacić 5€. Brawa dla tego pana!
3 lata
poniedziałek, 08.10.2007, 14:00

Na krańcu świata
poniedziałek, 08.10.2007, 14:00
Nie nudziliśmy się w popołudnie tej nudnej niedzieli – padł spontaniczny pomysł, by pojechać hen daleko autobusem komunikacji publicznej, na miejscu sprawdzić, czy mieszkają tam smoki i następnie wrócić do domu. Plan doskonały, poza jednym drobnym mankamenetem – wybrany przez nas bus dojechał do połowy trasy, po czym zmienił barwy klubowe – zamiast bycia “jedynką” stał się “dwójką”, i tak oto znaleźliśmy się na pustkowiu – przedmieściach Lappeenranty. Do galerii wrzuciłem cztery zdjęcia, dokumentujące dzisiejszą wycieczkę:
Zagadka z kozą
sobota, 06.10.2007, 22:52
Wyobraź sobie, że bierzesz udział w teleturnieju. Jego zasady są proste – dostępne są trzy bramki ponumerowane od 1 do 3, z czego w jednej jest samochód, a w pozostałych dwóch znajdują się kozy. Bramki wyglądają identycznie, nie można poznać co kryją po wyglądzie, a umiejscowienie samochodu jest losowe.
Teleturniej prowadzony jest przez prowadzącego, który wie, w której bramce jest nagroda. Zadaniem gracza jest wybór bramki, w której – wg niego – znajduje się samochód. Po wyborze zawartości bramek nie są od razu odsłaniane. Prowadzący – wiedząc, w której bramce jest auto – ujawnia zawartość jednej z niewybranych bramek, w której nagrody na pewno nie ma. Następnie proponuje ci możliwość zmiany bramki z tej, którą wybrałeś/aś na początku na drugą, która nie jest jeszcze odsłonięta.
W tym momencie możliwe są dwie opcje – albo w wybranej przez Ciebie bramce jest auto, a prowadzący oferuje Ci zamianę na kozę, albo też wybrałeś kozę, a prowadzący oferuje Ci zamianę na auto.
Odrzucając na bok emocje i kierując się wyłącznie prawdopodobieństwem wygrania samochodu, czy racjonalna jest zamiana bramki, czy też obstawianie przy pierwotnym wyborze? A może jest to bez znaczenia?
Tutaj zawarłem odpowiedź na to pytanie. Kliknij na ten link, aby ją ujawnić.
Padam
sobota, 06.10.2007, 17:43
Byliśmy dzisiaj na mieście w poszukiwaniu Lidla, gdzie – wg ton śmieci reklamowych, które codziennie dostarczają pod drzwi – ceny są niższe niż w pozostałych marketach. Znaliśmy jedynie nazwę ulicy, na której jest market. Podjechaliśmy więc autobusem na końcowy, doszliśmy do poszukiwanej ulicy…. i tu zaczęły się schody. Myllymaenkatu jest długie jak cholera, a my nie wiedzieliśmy, gdzie dokładnie jest ten sklep. Obraliśmy więc kierunek na zachód, lecz po kilkunastominutowym spacerku stwierdziliśmy, że poszliśmy w złą stronę. Wróciliśmy do punktu wyjścia i poszliśmy w kierunku przeciwnym. Pewne oznaki niepokoju spowodowane był kończącym się chodnikiem, wydawało się, że jest coraz mniej budynków i zaraz będzie koniec świata. W końcu jednak na samym końcu znaleźliśmy Lidla, w którym notabene kupiliśmy niewiele – sklep był znacznie mniejszy, niż polskie odpowiedniki.
W drodze powrotnej zahaczyliśmy o McDonald’s (zjedliśmy kanapkę za 2€, niedostępną w Polsce), gdzie zostałem opieprzony za picie Coli z puszki (jest to niedozwolone, trzeba picie kupić u nich) :) Ogólnie nachodziliśmy się jak głupi, łączny dzisiejszy dystans pokonany piechotą to…. 6.7 km :/
Finlandia to dziwny kraj…
piątek, 05.10.2007, 09:51
Znajdź drugie państwo, w którym:
- … najtańszy otwieracz do puszek w sklepie kosztuje 15€,
- … ponad 60% lasów jest w rękach prywatnych,
- … woda z kranu jest lepsza jakościowo niż mineralna ze sklepu,
- … monopol na sprzedaż alkoholów (poza piwem) ma państwowa sieć sklepów “Alko”,
- … mieszkańcy lubią przestrzeń i nie przepadają za bliskim kontaktem w rozmowie, lecz nie mają nic przeciwko przebywaniu nago w saunie,
- … widząc sok o nazwie Appelsiini-taymehu należy się spodziewać nie soku jabłkowego (apple, Apfel) a soku pomarańczowego :)
- … busy jeżdżą jak chcą po trasach, które moim zdaniem projektował jakiś pijany inżynier,
- … pije się średnio ponad 4 filiżanki kawy dziennie (Finlandia ma największe spożycie kawy na świecie),
- … połowa kierowców autobusów to kobiety,
- … wszyscy śmieją się z prezydenta i nikt się o to nie obraża,
- … papier jest jednym z głównych towarów eksportowych (podobno nawet New York Times jest drukowany na papierze z Finlandii),
- … jednym z najbardziej znanych dzieł jest Kalevala – epos narodowy, wymyślony dla potrzeb propagandowych
A ze spraw bardziej codziennych – przesunęli nam w planie przedmiot Financial Econometrics, przez co sytuacja się znacznie skomplikowała, spodziewany jest hardcore w najbliższych tygodniach :/
Urodziny Szymona – zdjęcia
poniedziałek, 01.10.2007, 13:49
W sobotę był urodziny Szymona – mojego współlokatora z mieszkania na Karankokatu 4B4. Zdjęcia dostałem wczoraj, ale ze względu na niedziałający serwer dopiero dzisiaj mogę je wrzucić:
Oprócz zdjęć dostępne są też trzy paruminutowe filmiki, zmontowane na szybko w Windows Movie Makerze. Aby przejść do galerii, kliknij na miniaturkę zdjęcia powyżej
